KESKA: „Nienawidzę tego, czuję się, jakbym nic nie mogła robić” – mówię do niej. „Wiem, że teraz tak się wydaje, ale musisz pozwolić swojemu ciału wyzdrowieć”. „Kiedy skończysz śniadanie, może ty i Mackie pomożecie przy zaproszeniach na bal”. Patrzę na Mackie, a ona kiwa głową. „Dobrze, Mamo” – mówię.
DRAKE: Z samego rana łączę się z moją Gammą. „Chris, musisz przyjść do mojego biura najszybciej j
















