KESKA: Po prysznicu i przebraniu się schodzę na dół. Słyszę głośne odgłosy uderzających bil dobiegające z pokoju gier, więc kieruję się w tamtą stronę, żeby upewnić się, że cokolwiek się tam dzieje, pozostaje w granicach rozsądku. Znajduję Liama samego, wyładowującego złość na bilach. – Ojciec cię obedrze ze skóry, jeśli te bile pękną – mówię do niego. Zatrzymuje się w połowie uderzenia, odwraca s
















