Wchodzę za parawan, rozbieram się i zmieniam w Corlę. Wychodzimy i idziemy na podwórko, gdzie wszyscy czekają.
LILLY: „Corlo, chciałabym zaprosić jeszcze dwie osoby na to kameralne spotkanie, które zorganizowałaś”. {Kto by to był?} Zapytała mnie. „Wujeczny dziadek Keski i jego Beta” – mówię jej. {Wstyd mi, że o nich nie pomyślałyśmy. Musimy ich przeprosić, kiedy przybędą.} mówi. Łączę się z Carson
















