KINA: To dobrze, że nie jesteśmy krwi Alfa, lecz Beta; nie sądzę, by doszło do traktatu pokojowego między naszymi watahami, gdybyśmy byli, a wszystko przez babkę Adriana.
KESKA: Kina wyglądała w swojej sukni jak grecka bogini. Uściskałam moją kuzynkę w korytarzu, gdy wychodziłam z pokoju Kiny. Adrian był tam, by odprowadzić Connstance na ceremonię, a potem zająć swoje miejsce w oczekiwaniu na nią. Kiedy zeszłam na dół, wpadłam na Rexa, Gammę Adriana. “Hej Keska, co ci się stało? Kto cię uderzył?!!” – zamigał do mnie. “Ciii, starsza pani Sutter mnie spoliczkowała” “Ta suka! Czy Adrian wie?” – odmigał. “Tak, wie, był na nią wściekły za zrobienie sceny przed ceremonią i za uderzenie mnie.” “Czy mogę coś zrobić?” – zapytał na migi. “Nie, po prostu chcę, żeby ten dzień toczył się dalej bez dodatkowych dramatów, ze względu na Adriana.” – odmigałam mu. “Ja też, Kes. Ja też.” – zamigał i dał mi szybki uścisk. Oboje poszliśmy zająć nasze miejsca na ceremonię. Zauważyłam, że Adrian rozgląda się dookoła; po prostu pomachałam mu na wypadek, gdyby to mnie szukał. Wydawał się uspokoić, gdy zobaczył, że tam jestem. Wtedy zaczęła grać muzyka dla Luny, a my wszyscy wstaliśmy i odwróciliśmy się w stronę francuskich drzwi wielkiej sali. Kina stała tam ze swoim ojcem. Pocałował ją w policzek, a potem poszedł zająć miejsce obok swojej partnerki, zostawiając Kinę, by przeszła alejką i weszła po kilku schodkach do boku Adriana.
Starszyzna rozpoczęła od zaprzysiężenia Alfy. “Alfo Aso, czy zrzekasz się tytułu Alfy stada na rzecz swojego syna Adriana?” “Zrzekam się.” Starszy wziął ceremonialne ostrze, naciął dłoń Wuja Asy i pozwolił krwi spłynąć do ceremonialnego kielicha. “Adrianie, czy obiecujesz stawiać bezpieczeństwo watahy Moon Rise ponad własne?” “Obiecuję.” “Czy obiecujesz zapewnić zaspokojenie potrzeb stada przed własnymi?” “Obiecuję.” Starszy naciął dłoń Adriana i pozwolił jej krwawić do kielicha. Następnie podał kielich Adrianowi do wypicia. “Mocą nadaną mi przez naszą boginię, ogłaszam cię Alfą Adrianem Watahy Moon Rise.”
Z tłumu i od zgromadzonych dobiegły wiwaty, okrzyki, gwizdy i nawoływania. Starszy wezwał do uwagi, by uciszyć tłum. “Jeszcze nie skończyliśmy.” Zwrócił się do Kiny i przywołał ją gestem. “Czy ty, Kino, przysięgasz wierność watasze Moon Rise i jej Alfie, Adrianowi?” “Przysięgam.” “Czy obiecujesz stawiać potrzeby Stada ponad własne?” “Obiecuję.” “Czy obiecujesz stawiać bezpieczeństwo Stada ponad własne?” “Obiecuję.” Wtedy starszy naciął dłoń Kiny i pozwolił krwi kapać do kielicha. “Alfo Adrianie, czy przyjmujesz Kinę jako swoją przeznaczoną i lunę?” – zapytał starszy. “Przyjmuję.” Starszy ponownie naciął dłoń Adriana i pozwolił jego krwi kapać do kielicha. Zakręcił nim kilka razy, by wymieszać zawartość, a następnie podał do wypicia Kinie, a potem Adrianowi. “Mocą nadaną mi przez naszą boginię, ogłaszam was Alfą i Luną Sutter Watahy Moon Rise!” Znów, kolejne wiwaty i okrzyki.
KESKA: Gdy ustawiłam się w kolejce, by pogratulować Adrianowi i Kinie, poczułam na sobie czyjeś chłodne spojrzenie. Rozejrzałam się i zobaczyłam moje rodzeństwo. “Co?” – połączyłam się myślowo z Jamesem. “Na koniec kolejki, gówniaro!” – przesłał z powrotem. Więc, żeby nie robić więcej dramatów z moją rodziną, wyszłam z kolejki i poszłam do kuchni, żeby pomóc wyłożyć jedzenie na nadchodzące świętowanie i spakować przekąski oraz wodę na drogę powrotną. Właśnie postawiłam tacę z wędlinami na stole i odwróciłam się, by wrócić do kuchni. “Co ty robisz?” – usłyszałam za sobą głos Adriana. “Pomagam.” – powiedziałam. “Widziałem, jak wychodzisz z kolejki, dlaczego?” – zapytał. “Adrian, proszę, nie denerwuj się, ale bliźniaki były wkurzone, że stoję przed nimi, więc po prostu przyszłam do kuchni, gdzie wiedziałam, że mogę zrobić coś pożytecznego i nie sprawiać więcej “kłopotów”.” – powiedziałam mu, robiąc cudzysłów w powietrzu. “Przysięgam, że gdybyśmy nie byli kuzynami, skopałbym im tyłki. James lepiej niech dorośnie i zacznie zachowywać się jak na Alfę przystało, bo inaczej, nawet jeśli jesteśmy kuzynami, nie będzie między nami żadnych umów handlowych!” – syknął Adrian. “Adrian, nie rób problemów, proszę! James kończy szkołę za półtora miesiąca, a za dwa kończy osiemnaście lat i wtedy będzie musiał iść na szkolenie dla Alf. Jestem pewna, że się poprawi.” – powiedziałam do niego. “Zobaczymy,” – powiedział – “zobaczymy. To pogratulujesz mi czy co?” – zachichotał. Po prostu mocno go przytuliłam. “Musisz iść wmieszać się w gości, och, i mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, ale spakowałam trochę kanapek na drogę powrotną.” – powiedziałam mu. “Są dla ciebie? Czy dla reszty rodziny?” – zapytał. “Dla mnie i wojowników, z którymi przyjechałam.” – odpowiedziałam. “W takim razie nie mam nic przeciwko.” – powiedział mi.
\`~~~\`
MACKIE: Wracałam rowerem do domu od Babci Lilly. Zostałam dłużej, niż myślałam, było około piętnastej trzydzieści, gdy usłyszałam, że za mną jedzie samochód. Zjechałam rowerem na sam skraj ulicy, żeby go przepuścić, ale on też zwolnił. Obejrzałam się, żeby zobaczyć, kto to, i był tam Seth oraz kilku hokeistów. “O co chodzi, Seth?” – wysłałam mu połączenie myślowe. “Wiesz może, dlaczego… Keska nie odpisuje na żadne moje SMS-y?” – odesłał. “Przykro mi, nie mam pojęcia.” – wysłałam do niego. Inni faceci z nim zaczęli mu dogryzać za zatrzymywanie się i gadanie ze mną. “Stary, daj spokój, co powie Jessie, jak cię przyłapie na gadaniu z tą ofermą.” Palanty, ale czego oczekiwać od bandy mięśniaków, prawda? Idioci. Seth tylko potrząsnął głową i odjechał, obsypując mnie kurzem i kamykami z pobocza. Dupek. Wyciągnęłam telefon z torby i wysłałam SMS do Keski.
OD MACKIE: Hej, Kes, dostałaś jakieś SMS-y od Setha? Właśnie złapał mnie w drodze do domu od Babci i pytał, czy wiem, czemu nie odpisujesz na jego wiadomości. To było dziwne, zawahał się, zanim wypowiedział twoje imię.
OD KESKA: Mackie, nie wysłał mi żadnych. Pewnie zamierzał powiedzieć imię Jessie, bo zasypywał jej telefon w drodze tutaj, ale mi nigdy nic nie wysłał. Po prostu go ignoruj.
















