COLTON: — Janica i ja wierzymy, że Jessie mogła być w to w jakiś sposób zamieszana. Nie mamy na to żadnego bezpośredniego dowodu, ale poproszę Janicę, żeby wysłała ci zrzut ekranu rozmowy, którą Jessie odbyła z kimś w poniedziałek — mówię mu. — Chcieliśmy cię tylko ostrzec, a oni wyjechali stąd może z 15 minut temu. — Jak zdobyliście to, co macie, w sensie dowodowym? — zapytał mnie. — Przyjaciółka
















