Varkon nie mógł uwierzyć w to, co się działo. Nie mógł też sprawić, by przestało się dziać.
Kiedy zgodził się zagrać w tę głupią grę z Vesperą, nie przypuszczał, że ta odważy się wyzwać go na taniec z Lyraeą.
Nie wierzył też, że przystanie na to głupie wyzwanie. To było albo to, albo spędzenie nocy z jedną ze służących.
Miał twardą zasadę dotyczącą tej drugiej opcji. Sypianie ze służbą nie było w
















