PERSPEKTYWA LYRAEI
Musiałam zemdleć dwukrotnie. Kiedy znów otworzyłam oczy, otaczało mnie nic.
Ciemność była tak gęsta, że mogłaby rozpuścić obrazy w ludzkiej wyobraźni.
Nie wiem dlaczego, ale wyciągnęłam rękę przed siebie. Być może miałam nadzieję czegoś dotknąć. Ale nie mogłam nawet pchnąć dłoni do przodu.
Szarpnęłam i wtedy zdałam sobie sprawę, że jestem związana.
Moje ręce były wykręcone za pl
















