PUNKT WIDZENIA VARKONA
— Oszalałaś?! — Rzuciłem Morwennę w moim pokoju i zatrzasnąłem za nami drzwi.
Ruszyła na mnie z atakiem, ale z łatwością zrobiłem unik. Pchnięta, upadła na łóżko, ale niemal natychmiast zerwała się na równe nogi.
— Dlaczego do niej poszedłeś? Miałeś przyjść do mnie! Do mnie! Czekałam na ciebie w moim pokoju. Miałam wszystko przygotowane. Dlaczego poszedłeś do niej?! — Rzucił
















