PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Wciąż wstrząśnięta i zdezorientowana, odwróciłam się i zaczęłam odchodzić.
— Hej, dokąd to się wybierasz? Jeszcze cię nie odprawiłam! — usłyszałam za sobą głos Morwenny.
Po prostu nie miałam w sobie siły, by się zatrzymać czy odpowiedzieć. Może w tej chwili było mi już wszystko jedno.
Tak, miałam dość. Nie potrafiłam wymazać z pamięci tego, co przed chwilą usłyszałam.
To wcią
















