– Co wy, kurwa, robicie?! – Wściekły głos rozległ się w pomieszczeniu, a po chwili postać rzuciła się naprzód, powalając na ziemię mężczyznę, który zamierzał siłą posiąść Lyraeę.
Zaczął zadawać cios za ciosem w jego twarz, aż złamał mu nos, a krew zaczęła tryskać strumieniem.
– Nigdy więcej nie waż się jej dotykać tymi swoimi brudnymi łapami! – Splunął mu w twarz, po czym wyprostował się.
– Beta E
















