PERSPEKTYWA LYRAEI
Zrobiłam się nieśmiała, gdy tylko się rozebrał. Impulsywna chęć bycia niebezpieczną wciąż we mnie tkwiła, ale nie byłam dość odważna, by patrzeć na niego bez ubrania, podczas gdy on widział mnie.
Zauważył, że odwróciłam wzrok, a w następnej chwili poczułam jego dłoń na moim podbródku. Powoli obrócił moją twarz w swoją stronę, a potem uniósł ją.
— Spójrz na mnie — powiedział zach
















