PERSPEKTYWA VARKONA
Rzuciłem szklany puchar o ścianę jadalni, a ten roztrzaskał się w drobny mak.
Krzesła były puste. Odprawiłem wszystkie służące, by móc zjeść kolację w spokoju.
Vespera nie dołączyła do mnie i—
Moje myśli zostały przerwane, gdy drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wkroczyła Vespera.
Podeszła prosto do mnie, uniosła rękę i uderzyła mnie w twarz.
Zatoczyłem się do tyłu i złapa
















