PERSPEKTYWA LYRAEI
Obudziłam się od kichnięcia. Moje ciało drgnęło i zadrżało od siły tego impulsu.
Moje oczy otworzyły się szeroko i natychmiast wypełniły się blaskiem słońca.
Po tym kichnięciu poczułam się jak nowo narodzona. Moja wilczyca, pomyślałam, szukając jej wewnątrz siebie.
Była tam. Podskoczyła, by zasygnalizować swoją obecność. Uśmiechnęłam się, bo jeszcze przed chwilą była tak słaba,
















