Z PERSPEKTYWY LYRAEI
Chciałam uciec. Ta chęć nadeszła jak nagła burza, gdy tylko skończyłam jeść.
Wiedziałam, że to impulsywna decyzja, ale chciałam biec.
Zrywając się z łóżka, odwróciłam się do Isylry. – Chcę biec. Zabierz mnie stąd, chcę pobiegać – powtarzałam w kółko w ciągu zaledwie kilku sekund.
Czułam, że spłonę, jeśli nie ulegnę pragnieniu biegu.
Jej brwi uniosły się z ciekawości, wykrzywia
















