– Varkon! – Tym razem warkot przybrał na sile dwukrotnie, zmuszając Varkona do poderwania się na równe nogi.
Z furią malującą się na twarzy wyszedł na zewnątrz.
Seryth i Lyraea wybiegli za nim, zastanawiając się, co jest przyczyną tego chaosu.
Varkon stanął twarzą w twarz z wściekłym Alfą, który wyglądał, jakby miał się na niego zaraz rzucić.
– Ty skurwielu! – Mężczyzna wymierzył w niego butelką.
















