PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Stałam w kącie z alfą Vesperą, która uparła się dotrzymać mi towarzystwa, gdy odnalazł mnie Kaelen.
Szybko podniosłam się na nogi i podeszłam do niego. — Kaelenie — zawołałam.
— Wysoka Pani. Chciałem ci powiedzieć, że odjeżdżam.
— Tak po prostu? Nie możecie zostać na noc i wyjechać jutro? — Moje oczy zamrugały gwałtownie, nad czym nie mogłam zapanować.
— Czy jest powód, dla k
















