PERSPEKTYWA LYRAEI
Właśnie skończyłam słać łóżko, na którym leżałam, gdy drzwi się otworzyły i do pokoju weszła dziewczyna.
Odwróciłam się i zobaczyłam, że wpatruje się we mnie z nieprzeniknionym wyrazem twarzy.
Zlustrowała mnie od stóp do głów, zanim na jej twarzy pojawił się cień uśmiechu.
— Wyglądasz na taką, co przeżyła. Może Beta Eldrin jednak wiedział, co robi — powiedziała.
Wciąż nie mogłam
















