Stworzona do wielkich rzeczy.
Odchyla głowę do tyłu tylko na tyle, by spojrzeć na mnie z góry swoimi zielono-niebieskimi oczami. Ma twarz bogini i długie czarne włosy. Moje dłonie żyją własnym życiem, gdy wsuwają się w jej włosy na karku, a jej wyraz twarzy staje się... gniewny?
– Złaź ze mnie, do kurwy nędzy! – Odpycha mnie mocno w klatkę piersiową, a moja głowa znów uderza o ziemię. Ponownie węd
















