Harmonia Ponad Mocą.
Z dłonią małego chłopca w mojej i drugą na futrze Layah, wezbrała między nami moc. Jasnoniebieskie światło zabrzęczało w powietrzu niczym żywe bicie serca, pulsując na zewnątrz głębokim, odbijającym się echem rytmem. To nie była tylko magia. To było wspomnienie. Linia krwi. Przeznaczenie. Rezonans, który nie tylko dotykał świata, ale go rozpoznawał. Żądał go dla siebie. Ziemia
















