Przygotowania.
Wchodzimy razem do jadalni, gdzie wszyscy już siedzą; długi drewniany stół ugina się od talerzy z jedzeniem, wokół słychać śmiech i delikatny szum rozmów. Jaxon odchrząkuje i składa krótkie przeprosiny za nasze spóźnienie.
– Cóż, wygląda na to, że mieliście dobry powód, by się trochę spóźnić – promienieje Mama, a jej oczy błyszczą, gdy przenosi wzrok na świeże znaki złączenia na mo
















