Wyrzutki
**Raven**
Wiem, że dociskam ten motocykl do cholernego limitu, ale teraz muszę się stamtąd jak najszybciej ulotnić. Nie mam jeszcze swojego wilka, więc kiedy podjechałam pod dom Brianny, nie mogłam mieć pewności, czy to mój przeznaczony. On jednak, jasna cholera, był tego pewien, a zresztą kto i po co miałby o czymś takim kłamać? Był wysoki, mroczny i przystojny. Z mięśniami wyrzeźbionymi
















