Na haju.
Vince wychodzi i stawia dzbanek z herbatą, a następnie zajmuje miejsce obok swojej przeznaczonej.
– Miło cię wreszcie poznać, Raven. Moi synowie długo na ciebie czekali.
– Pana synowie? – Prawie dławię się łykiem herbaty. – Alfa. Pan jest Alfą Szkarłatnego Księżyca.
Kiwając powoli głową, bierze swobodny łyk swojej herbaty. – Na razie tak, ale skoro moi synowie znaleźli swoją Lunę, będą go
















