Selene.
**Jaxon.**
Minęły całe dwadzieścia cztery godziny, odkąd nasza dziewczyna zapadła w sen, i wciąż się nie obudziła. Wszyscy w cichości wpadamy w panikę, ale wiem, że w Zane'a uderza to najmocniej, bo czuje się odpowiedzialny za to, co się stało. Żaden z nas nie odszedł od jej łóżka z wyjątkiem wyjścia do łazienki. Mama przynosiła nam jedzenie i próbowała nas pocieszać, ale w większości po p
















