Zebranie sił.
Zaświaty się zmieniają. Czuć to w powietrzu, gęstym od popiołu i czegoś jeszcze. Oczekiwania. Jakby nawet to miejsce wiedziało, co nadchodzi. Zbieramy się w obsydianowej sali. Jedynym miejscu wciąż na tyle stabilnym, by utrzymać naszą obecność bez rozpadającej się wokół nas magii. Migoczący niebieski ogień tańczy na starożytnych pochodniach, rzucając wypaczone cienie na kamienne fila
















