Fregus.
**Jaxon**
"Poddajecie się?" krzyknął dramatycznie Elliot, trzymając kij wzniesiony wysoko w dłoni, jakby to było królewskie berło.
Zane klęczał, śmiejąc się, pokryty kawałkami liści i juty. "Dobra! Poddajemy się. Potężna forteca z pnia drzewa jest zbyt silna!"
Cole jęknął, strzepując brud z ramienia. "To nie był pień. To te kryształowe pułapki."
"Mówiłem wam, że jest przebiegły," dodał Ryd
















