Prawo do marzeń.
**Elliot**
Nie wiedziałem, czym jest ciepło, dopóki nie dotknąłem jej dłoni. To nie było ciepło ognia ani słońca. To znałem już wcześniej. Ogień parzył. To było coś innego. Otuliło mnie i nie zażądało niczego w zamian. Nie wystawiało mnie na próbę. Nie zabierało. Po prostu… trzymało się mnie. Wcześniej nie mówiłem zbyt wiele, nie licząc dnia dzisiejszego. Nie musiałem. W miejscu,
















