SERAPHINA
Chłodne leśne powietrze zdziałało cuda, kojąc moje nerwy i oczyszczając umysł. Podczas spaceru dostrzegłam w pobliżu jezioro; jego spokojne wody wręcz zapraszały. Przez chwilę pomyślałam o tym, by się wykąpać, ale postanowiłam zostawić to na później. Sama świadomość, że tam jest, dawała poczucie małej ucieczki.
Głębiej w lesie znalazłam drzewa uginające się od dojrzałych owoców — jabłek,
















