SERAPHINA
Znalazłam się w eleganckim hotelu i nie do końca pamiętałam, jak się tam znaleźliśmy. Było to jedno z tych miejsc, gdzie luksus rzucał się w oczy na każdym kroku. Szczerze mówiąc, w tamtym momencie w ogóle nie obchodziły mnie te szczegóły. W głowie mi wirowało, bynajmniej nie od wykwintnego otoczenia, ale od zniewalającego zapachu mężczyzny, z którym byłam.
Czułam się, jakbym wpadła w sam środek cyklonu, a cała reszta po prostu zniknęła. Zapach tego mężczyzny spowijał mnie, sprawiając, że zapominałam o całym świecie. Był to zapach trudny do opisania, ale uwodzicielski – mieszanka jego perfum i naturalnej woni jego skóry.
Szczerze mówiąc, nie miało znaczenia, jak tu dotarliśmy. Liczyło się tylko to, że byłam z nim, zatracona w jego obecności.
Pokój, w którym się znajdowaliśmy, nadawałby się dla rodziny królewskiej. Znajdowało się w nim ogromne łoże, które wyglądało na zbyt wygodne, by mu się oprzeć, ozdobione miękką pościelą i puszystymi poduszkami. Cały wystrój wydawał się królewski, jakbyśmy byli w pałacu. Ale żadna z tych wymyślnych rzeczy nie potrafiła przykuć mojej uwagi. Mój umysł był pochłonięty przez mężczyznę, którego usta były złączone z moimi, oraz przez sposób, w jaki jego dotyk przyprawiał moje serce o szybsze bicie.
"Aaahhh..." Wydałam z siebie cichy jęk, gdy jego usta zaczęły przesuwać się w dół mojej szyi, ku zagłębieniu między piersiami. Każda ścieżka pocałunków rozpalała moje ciało do czerwoności. Czułam ciepło jego ciała każdym włóknem mojego jestestwa. W całym ciele czułam fale ekstazy, a każdy dotyk wywoływał pożar pragnienia. Samo uczucie ciepła jego ciała przenikającego w moje wystarczyło, by doprowadzić mnie do szału.
Wygięłam plecy w łuk, gdy elektryzujący wstrząs rozkoszy przeszył mnie na wskroś, podczas gdy jego dłonie badały moje krągłości. Wrzepiałam się desperacko w krawędź poduszki, starając się ukryć stłumiony dźwięk i jęk, który próbował uciec z moich ust. Ale moje starania obróciły się przeciwko mnie, gdy wziął mój wrażliwy sutek do ust i drażnił go swoim figlarnym językiem.
"Kurwa!" Przeklęłam głośno, gdy nie udało mi się powstrzymać przed wydaniem dźwięku.
Jego prawa dłoń sunęła dalej, zsuwając się po moim brzuchu do centrum mojego najbardziej intymnego miejsca. Wydałam z siebie krótki wdech, gdy jego zwinne palce zaczęły pieścić moje najdelikatniejsze okolice, rozpalając moje zmysły do tego stopnia, że ledwo mogłam złapać oddech.
Połączenie odurzającego działania pozostającego we krwi alkoholu i wyśmienitej rozkoszy wywołanej jego dotykiem sprawiło, że moje myśli zawirowały w huraganie doznań. Świat zdawał się rozmywać, pozostawiając za sobą jedynie pulsujący rytm naszego obopólnego pożądania, gdy tańczyliśmy w rytm rozkoszy, którą tylko my mogliśmy usłyszeć.
Z każdym pociągnięciem jego palców czułam się tak, jakby odsłaniał tajemny język, ukrytą symfonię ekstazy, która przetoczyła się przeze mnie niczym fala pływowa. Moje ciało ochoczo reagowało na każdy jego dotyk, a ja łapałam krótkie, płytkie oddechy, poddając się euforycznemu tornadu uczuć.
Moje palce u stóp podkurczyły się, gdy zaczęłam odczuwać mrowienie narastające w dole mojego brzucha. Wiedziałam, że niedługo osiągnę szczyt mojego orgazmu. Wydawało się, że on zna moje ciało lepiej niż ja sama i również czuje, że zaraz dojdę.
"Aaahhhh!" krzyknęłam z rozkoszy, gdy wsunął palec w moje wejście. Byłam tak mokra, że jego palec bez trudu wślizgnął się do mojego wnętrza. Poruszał nim we mnie tam i z powrotem, podczas gdy on nadal wysysał ze mnie dech. Nie wiedziałam, w którą stronę odwrócić głowę, podczas gdy moje ciało odczuwało każdy ruch jego palca w moim wnętrzu. "Kurwa! Dochodzę!" jęknęłam głośno, gdy moje ciało skurczyło się w ogromnej ekstazie.
Ciężko oddychałam, powoli otwierając oczy po tym oszałamiającym orgazmie. Wstrzymałam oddech, gdy po otwarciu powiek napotkałam te same magnetyzujące oczy. Przełknęłam ślinę, próbując usunąć niewidzialną gulę z gardła, gdy patrzyłam, jak podnosi palec, jeszcze przed chwilą tkwiący w moim centrum, do swoich ust. Zlizał ze swojego palca każdą kroplę moich soków.
"Słodkie", wyszeptał, nie przerywając naszego kontaktu wzrokowego.
Myślałam, że to już koniec, ale moje oczy rozszerzyły się, gdy powoli opuścił głowę do centrum mojego jestestwa. "Zaczekaj!" krzyknęłam, próbując powstrzymać go przed zejściem na mnie. Ale było już za późno. Mój protest zamienił się w głośny jęk, gdy jego grzeszne usta dotknęły mojego centrum. "Aaaahhh... kurwa!" Moja dłoń natychmiast wylądowała na jego głowie, a palce wplotły się w jego włosy, gdy próbowałam pojąć to nieznane uczucie, które ogarniało całą moją istotę.
Jego język poruszał się w cudownym rytmie, muskając i pieszcząc moje najbardziej intymne centrum, jakby delektował się swoimi ulubionymi lodami. Uczucie to było elektryzujące, wysyłając fale rozkoszy przepływające przez całą moją istotę. Zaledwie chwilę temu doświadczyłam intensywnego uwolnienia, ale gdy jego zręczne usta kontynuowały swój grzeszny atak, nie zdziwiłabym się, gdybym uległa kolejnej fali ekstazy.
Doznania były niepodobne do niczego, co kiedykolwiek czułam, a każde figlarne pociągnięcie jego języka tworzyło symfonię przyjemności, która groziła przejęciem kontroli nad moimi zmysłami. Było tak, jakby opanował sztukę sprawiania przyjemności, wiedząc dokładnie, jak grać na moim ciele jak na doskonale nastrojonym instrumencie. Z każdą mijającą chwilą czułam, że poddaję się odurzającym doznaniom, które tkał swoimi grzesznymi ustami.
Każde muśnięcie jego języka, każde kuszące drażnienie było jak taniec pożądania, nieodparte zaproszenie do eksploracji głębin cielesnej namiętności. Moje palce instynktownie zacisnęły się na prześcieradle, a moje ciało wygięło się w łuk w odpowiedzi na niezaprzeczalną rozkosz, która przeze mnie przepływała.
Z każdą mijającą sekundą czułam, że zbliżam się do kolejnego spełnienia. Mój oddech rwał się i urywał, gdy balansowałam na krawędzi rozkoszy.
Czułam rosnący we mnie żar – płonące piekło tęsknoty, które opierało się wszelkim ograniczeniom. Moje jęki stawały się coraz głośniejsze, stanowiąc świadectwo czystej intensywności przyjemności, której teraz doświadczałam.
Z każdą mijającą chwilą moja potrzeba uwolnienia stawała się coraz bardziej natarczywa, a ja znalazłam się na krawędzi orgazmu. Jak na zawołanie, moje ciało zaczęło drżeć z nadmiaru przyjemności, gdy on kontynuował lizanie mojego centrum. Straciłam rachubę, kiedy zaczął się mój orgazm i kiedy się skończył. Wszystko, co pamiętam, to niezapomniana rozkosz, z którą zapoznał moje ciało.
Kontynuował lizanie mnie, spijając każdą kroplę moich soków, dopóki nie był w pełni usatysfakcjonowany. Kiedy skończył, powoli wpełznął z powrotem na mnie i zajął pozycję pomiędzy moimi nogami. Przełknęłam ślinę, obserwując, jak odpina pasek i powoli zdejmuje spodnie, odsłaniając przede mną całe swoje ciało. Przełknęłam ciężko ślinę, próbując wyobrazić sobie, jak to wielkie coś zmieści się w moim nietkniętym kwiecie.
"Dziś w nocy jesteś moja, kotku", wyszeptał z figlarnym uśmieszkiem na ustach. Następnie potarł żołądź swojego członka o moje wejście. Każde pociągnięcie wysyłało dreszcz do każdego włókna mojego ciała.
Przygryzłam dolną wargę, próbując powstrzymać się od skamlenia, gdy zaczął wpychać swoją ogromność we mnie. Z każdym centymetrem, o który wchodził we mnie głębiej, czułam się tak, jakby ostry miecz przecinał mnie na pół. Wbiłam paznokcie w jego skórę, starając się znieść ten ból.
"Jak, kurwa, ciasno", jęknął, gdy kontynuował powolne wchodzenie w moje wnętrze.
Minuty wydawały się ciągnąć w nieskończoność, a pulsujący ból przenikał mnie na wskroś, gdy on nadal brał w posiadanie całą moją istotę. Zdałam sobie sprawę, że wsunął we mnie całego siebie dopiero w momencie, gdy zaczął poruszać się na mnie.
"Oddychaj", wyszeptał mi do ucha.
Wtedy zauważyłam, że wstrzymywałam oddech przez całą wieczność. Pozostaliśmy w tej pozycji przez kilka minut, aż moje wnętrze dostosowało się do jego rozmiaru. Gdy poczuł, że jestem gotowa na następny krok, ponownie do mnie szepnął.
"Teraz zacznę się ruszać", powiedział swoim głębokim, barytonowym głosem.
**************
















