SERAPHINA
Obudziłam się z pulsującym bólem szyi; ból był tak intensywny, że aż skrzywiłam się, gdy powoli otwierałam oczy. Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, był nieznany sufit. Mój umysł był ociężały, spowity chmurą dezorientacji, gdy próbowałam poskładać w całość wydarzenia przed utratą przytomności.
Wtedy wszystko uderzyło mnie naraz, niczym uderzająca fala wspomnień. Moja uparta odmowa odejści
















