SERAPHINA
„Nie zrobiłam nic złego! Błagam, to wszystko pomyłka!” – krzyknęłam, rozpaczliwie próbując wyrwać się z żelaznego uścisku królewskich strażników. Wlekli mnie naprzód, a moja szarpanina okazała się daremna wobec ich brutalnej siły.
Bez względu na to, jak bardzo stawiałam opór, byłam bezsilna w ich rękach. Moje serce waliło z mieszanką strachu i oburzenia. To nie mogło dziać się naprawdę.
















