SERAPHINA
Od samego rana uczęszczałam na zajęcia. Moje stopy już bolały od tych wszystkich lekcji, które Jej Królewska Mość nakazała mi odbyć, abym mogła dobrze zaznajomić się z zasadami panującymi w pałacu.
Nigdy w najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, że będę częścią rodziny królewskiej. Mój ojciec, pomimo bycia alfą naszego stada, nigdy nie wspominał ani słowem o tym pakcie między pałacami
















