SERAPHINA
Gdy Lilia i ja wracałyśmy do moich komnat, nie mogłam nie zauważyć grupy osób w czarnych szatach. Widziałam je już wcześniej, kiedy niesłusznie oskarżono mnie o zdradę stanu. To byli Starsi. Jednak było w nich coś innego. Wydawało się, że różnili się od tych, których widziałam w przeszłości.
Odwróciłam się do Lilii, żeby ją zapytać. Przebywała w pałacu dłużej niż ja. – Czy to nie są czło
















