SERAPHINA
W mojej głowie kłębiło się teraz od nadmiaru myśli. Poza planowaniem ucieczki, wciąż musiałam przemyśleć na nowo moje sprzeczne uczucia do Lorda Cassiana.
Byłam tak zatopiona w myślach, że nie zauważyłam, jak z tyłu podąża za mną inna osoba.
"Pałac ci służy, siostrzyczko", odezwał się z tyłu ten jakże znajomy głos.
Przewróciłam oczami i zatrzymałam się. Oczywiście, ona również tu była
















