SERAFINA
Obudziłam się, widząc znajomy sufit mojej komnaty. Zmarszczyłam brwi, uświadamiając sobie, gdzie jestem. Jak się tu znalazłam? Wyraźnie pamiętałam, jak weszłam do komnaty króla i byłam świadkiem bestii uwięzionej w jego pokoju. Ale widząc siebie z powrotem w swoim pokoju, nie mogłam opędzić się od myśli, że to wszystko było jedynie snem.
– Dzień dobry, pani – przywitała mnie Lilia, wchodz
















