SERAPHINA
Mimo że było to wbrew mojej woli, nie miałam wyboru i musiałam dołączyć do nich na śniadanie, skoro już na mnie czekali. Myślałam, że to oczywiste, iż nie chcę widzieć ich przy stole, ale wygląda na to, że tym razem było to nieuniknione.
Powietrze stało się gęste, gdy tylko weszłam do jadalni. Pomieszczenie było małe w porównaniu do rozmiarów pałacu, w którym wcześniej mieszkali. Przytul
















