SERAPHINA
Minęły dwie godziny, odkąd wyszły służące. Beta Ronan również stał przed moją komnatą przez dwie godziny, czekając, aż z niej wyjdę.
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu, obserwując, jak Lilia chodzi tam i z powrotem, obgryzając paznokcie i co chwilę zerkając na drzwi. Wzdrygała się na każdy najcichszy dźwięk dobiegający z zewnątrz.
"Czy mogłabyś usiąść, Lilio?" powiedziałam do niej.
"Jak moż
















