SERAPHINA
Nie przestaję się szarpać w samochodzie. Robię wszystko, co w mojej mocy, by od niego uciec przy każdej nadarzającej się okazji. Próbowałam nawet otworzyć drzwi samochodu i wyskoczyć. Jednak Cassian był szybszy; chwycił mnie za talię i wciągnął z powrotem do środka. I to właśnie z tego powodu moje ręce są teraz związane za plecami.
"Jesteśmy na miejscu", ogłasza Cassian. Wychodzi pierwsz
















