PUNKT WIDZENIA KILLIANA
Zamknąłem drzwi sypialni i wypuściłem głośno powietrze. Mój wzrok od razu powędrował do butelki whiskey na szafce nocnej. Bez zastanowienia chwyciłem ją i nalałem sobie sporą porcję. Wypiłem ją na raz. Paliło, ale nie pomogło na ucisk w żołądku. Mimo to nalałem kolejną szklankę.
Usiadłem na łóżku; w pokoju po tych wszystkich wrzaskach na dole panowała absolutna cisza. Wciąż
















