Punkt widzenia Sery
Napięcie w pokoju było duszące. Siedziałam na kanapie, wpatrując się w Killiana; ręce lekko mi drżały, choć nie chciałam, by dostrzegł moją słabość. Wylałam przed nim całe serce, a teraz cisza przeciągała się niepokojąco, gdy czekałam, aż powie cokolwiek.
Moja matka, jak zawsze mistrzyni wyczucia czasu, położyła mi dłoń na ramieniu i pochyliła się do przodu. Jej głos był miękki
















