Punkt widzenia Sery
Wpadłam do domu jak burza, zatrzaskując za sobą drzwi tak mocno, jak tylko mogłam; głośny huk poniósł się echem po pustym holu. Gniew wrzący we mnie potrzebował ujścia, a to był dopiero początek. Jak ona śmiała! Addie, ta marna namiastka siostry, miała czelność upokorzyć mnie przy wszystkich, w tym przy Killianie. Mój umysł wirował od wspomnienia jej pysznej twarzy, tego dumneg
















