PUNKT WIDZENIA ADDIE
Mój świat rozpada się na kawałki.
Syreny policyjne stają się coraz głośniejsze i głośniejsze, jakby wyły specjalnie dla mnie. Nie mogę przestać się trząść. Wciąż siedzę na podłodze, jest tu tak zimno, ale nie potrafię zmusić się do wstania. Wszystko wiruje wokół mnie jak na jakiejś karuzeli w wesołym miasteczku, od której robi się niedobrze.
Za każdym razem, gdy zamykam oczy,
















