PUNKT WIDZENIA KILLIANA
Patrzyłem przez szklaną ścianę mojego biura na miasto, które niegdyś zdawało się należeć do mnie – każdy górujący nad ziemią budynek i tętniąca życiem ulica znajdowały się pod moją komendą. Teraz wszystko wydawało się odległe, oddalając się coraz bardziej z każdym mijającym dniem. Nie chciałem się do tego przyznać, ale odkąd Addie wyszła z tamtej sali sądowej, coś we mnie p
















