Złamane przysięgi: Odrodzenie byłej żony pana Sterlinga

Złamane przysięgi: Odrodzenie byłej żony pana Sterlinga

Autor: Annypen

Rozdział 5
Autor: Annypen
15 cze 2026
Punkt Widzenia Killa Patrzę, jak Addie wychodzi z pokoju. Jej krucha sylwetka drży, ale głowę trzyma wysoko, próbując zachować resztki godności. Widzę ból w jej oczach, ale nic mnie to nie obchodzi. Nie pozwolę sobie na współczucie. Zasłużyła na to po tym wszystkim, co mi zrobiła. Rozsiadam się na kanapie, czując znajome odrętwienie; palący smak whiskey w żaden sposób nie łagodzi frustracji tętniącej pod moją skórą. Nalewam kolejną szklankę i wypijam ją jednym haustem, lecz alkohol niewiele pomaga w zapominaniu o przeszłości i bolesnych wspomnieniach. Dlaczego miałbym czuć poczucie winy? Dlaczego miałbym dbać o jej ból, skoro ona przed laty nie dbała o mój? Addie. To imię kiedyś przynosiło ciepło i radość mojemu sercu, teraz jednak budzi jedynie niechęć. Nienawiść. Kiedyś była moją najlepszą przyjaciółką. Dziewczyną, której się zwierzałem, której ufałem ponad wszystko. A ona zdradziła mnie w najgorszy możliwy sposób. Zamykam oczy, pozwalając wspomnieniom sprzed lat zalać mój umysł. Byliśmy tylko nastolatkami, ale wtedy myślałem, że ja i Addie jesteśmy nierozłączni. Spędzaliśmy ze sobą tyle czasu, śmiejąc się, dzieląc tajemnicami i składając obietnice dotyczące wspólnej przyszłości. Myślałem, że ją kocham, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Byłem młody i naiwny, a ona pozwoliła mi się łudzić. Ale wszystko zmieniło się tamtego dnia nad jeziorem. Tamtego feralnego dnia. Wciąż czuję wokół siebie zimną wodę, narastającą panikę, gdy spadłem z tego przeklętego mostu. Zawsze byłem przyzwoitym pływakiem, ale prąd tego dnia był zbyt silny. Pamiętam, jak szamotałem się w wodzie, łapiąc powietrze, jak obraz mi się rozmywał, gdy walczyłem o utrzymanie się na powierzchni. Myślałem, że umrę. A potem... nicość. Kiedy obudziłem się w szpitalu, pierwszą osobą, którą zobaczyłem, była Sera. Siedziała przy moim łóżku, blada, z oczami szeroko otwartymi z troski. Myślałem, że to Addie mnie uratowała. W końcu była tam ze mną, kiedy spadłem. To ona umiała pływać. To miało sens. Ale kiedy Sera – która podkochiwała się we mnie od pierwszego wejrzenia – powiedziała mi, że to ona wyciągnęła mnie z wody, że zaryzykowała własne życie, by mnie ratować, podczas gdy Addie stała na brzegu i nic nie robiła, patrząc bez cienia empatii, jak tonę... to wszystko we mnie pękło. Na początku nie mogłem w to uwierzyć. Odmawiałem wiary jej słowom. Ale słowa Sery wyryły się głęboko w mojej głowie i sercu... „Ona nawet nie krzyknęła po pomoc, Kill. Po prostu tam stała. Musiałam coś zrobić”. To był moment, w którym coś we mnie umarło. Jak Addie, dziewczyna, której powierzyłbym własne życie, mogła po prostu stać i patrzeć, jak ginę? Dlaczego nie próbowała mnie ratować? Zrozumiałem wtedy, że wszystko, co o niej myślałem, było kłamstwem. Czułem się jak głupiec, że kiedykolwiek mi na niej zależało, że myślałem, iż może być tą jedyną. To Sera była tą, która mnie ocaliła. To ona ryzykowała życie, podczas gdy Addie nie zrobiła nic – tylko patrzyła, jak tonę. Od tamtego dnia moje uczucia do Addie zmieniły się w coś mrocznego i wynaturzonego. Nie tylko przestałem ją kochać – znienawidziłem ją z całego serca. Jak mógłbym inaczej? Udowodniła, że nie jest warta mojego zaufania ani uczuć. Była tchórzem. Zdrajczynią. I oto jesteśmy teraz, uwięzieni w tej farsie małżeńskiej z powodu jej chciwego ojca i manipulacji mojego dziadka. Kiedyś marzyłem o szczęśliwym życiu u jej boku, o dzieciach, o wspólnym domu. Ale wszystko się zmieniło. Wszystkie te marzenia zginęły w dniu, w którym mnie zdradziła. Zaciskam dłonie na krawędzi stołu, aż bieleją mi kłykcie, gdy myślę o zeszłej nocy. Nie powinienem był tak tracić kontroli. Wiem, że to było złe, ale widok jej twarzy, dźwięk jej głosu – to wszystko sprawia, że wspomnienia wracają. Zdrada, gniew, krzywda. A ona po prostu tam stoi, udając niewinną ofiarę. Jakby nie zniszczyła wszystkiego między nami. Cała ta nienawiść to jej wina. Nie mogę pozwolić, by na mnie wpływała. Nie pozwolę jej na to. Wyciągam telefon, przewijając kontakty, aż znajduję imię Sery. Muszę ją przeprosić za to, jak się do niej odezwałem. Telefon dzwoni dwa razy, zanim Sera odbiera; jej głos jest ostry i zirytowany. – Mówiłam ci, żebyś do mnie więcej nie dzwonił, Kill. – Wiem – mówię ochryple. – Ale muszę z tobą porozmawiać. Przepraszam za to, co powiedziałem ostatnim razem. Byłem wściekły i nie powinienem wyżywać się na tobie. Po drugiej stronie zapada cisza, po czym Sera wzdycha. – Zawsze to mówisz: „Byłem wściekły”. Kiedy wreszcie przestaniesz być wściekły i zaczniesz brać odpowiedzialność za swoje czyny? Jej słowa uderzają celnie, ale nie mogę z nią polemizować. Ma rację. Jestem wściekły od tak dawna, że nie wiem już nawet, jak przestać. Jednak nie mówię tego. Zamiast tego mówię to, co chce usłyszeć. – Wynagrodzę ci to, Sero. Obiecuję. – Obietnice nic nie znaczą, jeśli nie potrafisz ich dotrzymać – odpowiada, wciąż chłodnym tonem. – Jeśli chcesz mi to wynagrodzić, spotkaj się ze mną w The Sovereign Plaza za godzinę. Wtedy porozmawiamy. Zanim zdążę odpowiedzieć, rozłącza się, zostawiając mnie w głuchej ciszy. Odkładam telefon i pocieram skronie, czując narastające w piersi napięcie. Sera była jedyną stałą rzeczą w moim życiu od tamtego dnia nad jeziorem. To ona wyciągnęła mnie z wody, ona mnie uratowała. To ona zasługuje na moją lojalność i miłość. Nie Addie. Ale dlaczego myślenie o niej wciąż tak boli? Dlaczego myśl o ranieniu Addie budzi we mnie takie uczucia? Odrzucam te myśli i wstaję, chwytając kluczyki ze stołu. Nie mogę już więcej o niej myśleć. Addie jest dla mnie nikim. Tylko ciężarem, z którym muszę się mierzyć, dopóki nie wymyślę sposobu, by wyplątać się z tego bagna. To Sera jest tą, która się liczy. Zaryzykowała dla mnie wszystko, a ja jestem jej to winien. Nawet jeśli oznacza to udawanie, że zależy mi na niej bardziej niż w rzeczywistości. Nawet jeśli oznacza to robienie rzeczy, których nie chcę robić. Gdy jadę w stronę The Sovereign Plaza, moje myśli znów dryfują ku Addie. Pamiętam, jak patrzyła na mnie, gdy byliśmy młodsi, jak jej oczy rozbłyskiwały, gdy się uśmiechała. Pamiętam dźwięk jej śmiechu – sprawiał, że czułem, iż wszystko będzie dobrze. Ale to już przeszłość. Nie jest już tą samą dziewczyną, którą znałem. A ja nie jestem już tym samym chłopcem, który ją kochał. Sera miała rację co do niej. Addie nie dbała o mnie wtedy i nie dba o mnie teraz. Obchodzi ją tylko ona sama, a ja nie pozwolę jej znów się oszukać. Zanim docieram do centrum handlowego, moja decyzja jest podjęta. Zrobię wszystko, by Sera wiedziała, że jestem jej lojalny. Udowodnię jej, że nie jestem takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie Addie. Ponieważ bez względu na wszystko, nie pozwolę sobie nic czuć do kobiety, która mnie zdradziła. Sera jest moją wybawicielką. To ona zasługuje na moją miłość. Nie Addie. Nigdy Addie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 – Złamane przysięgi: Odrodzenie byłej żony pana Sterlinga | Czytaj powieści online na beletrystyka