PUNKT WIDZENIA KILLIANA
Nie mogłem już tego znieść. Jej śmiech uderzał w moje uszy niczym pisk gwoździ na tablicy. Za każdym razem, gdy się śmiała, moja krew stawała się coraz gorętsza. Wpatrywałem się w swoją szklankę whisky, po czym trzasnąłem nią o blat tak mocno, że myślałem, iż pęknie. Trochę napoju zachlapało mi dłoń, ale nie dbałem o to. Mogłem skupić się tylko na Addie siedzącej w tamtym k
















