Rozdział 90
Punkt widzenia Killa
Cisza między nami przeciągała się, gęsta i dusząca. Wpatrywałem się w Addie, czekając na odpowiedź, której nie byłem pewien, czy chcę usłyszeć. Nie drgnęła, a jej opanowanie było irytującą maską spokoju, która tylko potęgowała burzę kłębiącą się we mnie.
„Czy to ty stoisz za wszystkim, co dzieje się z Serą?” – zapytałem ponownie, tym razem ostrzej, niemal rzucając
















