PERSPEKTYWA KILLA
Cisza w moim gabinecie była ogłuszająca, przerywana jedynie cichym szumem klimatyzacji. Siedziałem przy biurku, gapiąc się bezmyślnie na stos dokumentów, którymi powinienem się zająć. Ale moimi myślami byłem zupełnie gdzie indziej — zresztą od kilku dni, a szczerze mówiąc, nawet od tygodni, nie potrafiłem się skupić. Za każdym razem, gdy próbowałem, moje myśli dryfowały ku Addie
















