PUNKT WIDZENIA VIVIENNE (MATKI SERY)
Właśnie wyszłam z pokoju Sery, a moje serce czuje się tak, jakby rozpadało się na milion kawałków. Ściany tej wielkiej, wspaniałej posiadłości są takie zimne i puste, zupełnie jak serce Donovana. Wciąż słyszę dobiegający stamtąd płacz mojej córeczki. Każde jej łknięcie jest dla mnie niczym cios nożem prosto w pierś. Próbowałam zamknąć drzwi naprawdę cicho, ale
















