Punkt widzenia Sery
W pokoju panowała ciężka cisza, granicząca z duszną atmosferą. Powietrze wydawało się stać w miejscu, przesycone mieszanką gniewu i frustracji, która napierała na mnie niczym niewidzialny ciężar. Siedziałam na krawędzi kanapy, wbijając paznokcie w dłonie i próbując przetrawić wir emocji szalejących w moim wnętrzu.
Killian wyszedł niedawno, zostawiając moją matkę i mnie z nikłym
















