PUNKT WIDZENIA SERY
Nie mogłam przestać się uśmiechać. Krzyki Addie wciąż brzmiały mi w uszach. To, jak błagała i skomlała, ze łzami spływającymi po twarzy, gdy te dziewczyny ją okładały – to było lepsze niż wszystko, o czym mogłam marzyć. Jej idealny świat w końcu się zawalił, a ja byłam tu po to, by oglądać każdą sekundę tego upadku.
Salon wydawał się jakby cieplejszy, przytulniejszy. Może to sp
















