POV Zarica
Zdołaliśmy dogonić Elarę na zewnątrz lochów. Nasz ojciec niepostrzeżenie nas opuścił, bez wątpienia po to, by pogrążyć się w użalaniu nad sobą. Varek i ja zatrzymaliśmy się; wyciągnęłem rękę, by lekko dotknąć Elary, która wyglądała na bliską omdlenia, a na jej twarzy malowało się zdruzgotanie. To wszystko złamało ją i wpłynęło na nią w sposób, którego nie potrafiliśmy sobie wyobrazić. T
















